Strona internetowa jako przedmiotowy środek dowodowy
Elektronizacja systemu zamówień publicznych, w szerokim tego słowa ujęciu, to nie tylko elektroniczne składanie ofert oraz elektroniczna platforma e-zamówienia. To również bardziej prozaiczne kwestie decydujące o szybkość i ekonomice obrotu gospodarczego jak również standardowe stosowanie nowych technologii. W jednym z wyroków (wyrok KIO z 6 sierpnia 2021 r. KIO 1698/21) organ analizował, czy strona internetowa (czyli de facto po prostu link) może być uznana za przedmiotowy środek dowodowy. KIO potwierdziła dopuszczalność takiego rozwiązania, jednocześnie wskazując na istniejące ryzyka – „Zauważyć kolejno należy, że powszechnie wiadomym jest, że informacje ze stron internetowych, nawet jeżeli są to strony internetowe producentów urządzeń czy oprogramowania, zawierają informacje ogólne, często nieaktualne lub niezgodne z rzeczywistością. Strona internetowa może też podlegać zmianom i modyfikacjom już po złożeniu ofert, co w praktyce uniemożliwia odtworzenie pierwotnych treści pod danym linkiem widniejących. Przy informacji odnoszącej się do daty dokonywanych aktualizacji brak jest jakichkolwiek informacji, które umożliwiłyby ustalenie co i w jakim zakresie zostało zmienione/zaktualizowane. Istotne jest także to, że brak jest możliwości ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za treść zamieszczonych pod danym linkiem informacji.”
W całości należy podzielić
zarówno obawy KIO jak i dopuszczenie strony internetowej/linka jako
przedmiotowego środka dowodowego. Warto również dodać, że również zamawiający
mogą z takiej formuły korzystać i zamiast szczegółowych, obszernych opisów w
SWZ odsyłać do różnych stron internetowych. Jednak w obu przypadkach w
skrajnych sytuacjach opieranie się na zasobach zewnętrznych, nad którymi nie ma
się kontroli, może skutkować dla zamawiającego koniecznością unieważnienia
postępowania albo co gorsza – zakupem nie do końca tego produktu jakiego się
chciała, zaś dla wykonawcy – odrzuceniem oferty.
Komentarze
Prześlij komentarz