Kilka nieoczywistości o samooczyszczeniu
Niekiedy zamawiający sugerują się, a nawet kierują, działaniami podejmowanymi przez innych zamawiających i jak to w zamówieniach - czasem jest to racjonalne (a bywa obowiązkowe) a czasem nie.
W przypadku tak istotnym jak analiza potencjalnego wykluczenie, którego samooczyszczenie jest pewnym fragmentem Każdy zamawiający samodzielnie ocenia zaistnienie przesłanek wykluczenia, nie jest związany czynnościami ani rozstrzygnięciami podejmowanymi przez innych zamawiających. Taka sytuacja powoduje zróżnicowane konsekwencje. W związku z tym wykonawca może po zaistnieniu danej przesłanki (im bardziej kontrowersyjna tym większe prawdopodobieństwo) w postępowaniu prowadzonym przez jednego zamawiającego może zostać wykluczony i w tym samym czasie w postępowaniu prowadzonym przez innego zamawiającego dopuszczony do postępowania. Dodatkowo same przepisy podkreślają dyskrecjonalność rozstrzygnięć poszczególnych zamawiających. Zgodnie z art. 110 ust. 3 Pzp zamawiający ocenia, czy podjęte przez wykonawcę czynności są wystarczające do wykazania jego rzetelności, uwzględniając wagę i szczególne okoliczności czynu wykonawcy. Jeżeli podjęte przez wykonawcę czynności w ramach self-cleaningu nie są wystarczające do wykazania jego rzetelności, zamawiający wyklucza wykonawcę.
Ciężar udowodnienia przeprowadzenia skutecznych działań naprawczych leży po stronie wykonawcy, co jest właściwe, ponieważ większość wymaganych czynności należy do wewnętrznych, niekiedy stanowiących dane wrażliwe, działań wykonawcy (firmy). W związku z tym na ogół będzie w pełni uzasadnione objęcie ich tajemnicą przedsiębiorstwa (art. 18 ust. 3 Pzp).
Dodatkowo nie ma większego znaczenia jak poważne było naruszenie, istotne jest wyłącznie to jak skuteczne kroki naprawcze podjął wykonawca.
W przypadku tak istotnym jak analiza potencjalnego wykluczenie, którego samooczyszczenie jest pewnym fragmentem Każdy zamawiający samodzielnie ocenia zaistnienie przesłanek wykluczenia, nie jest związany czynnościami ani rozstrzygnięciami podejmowanymi przez innych zamawiających. Taka sytuacja powoduje zróżnicowane konsekwencje. W związku z tym wykonawca może po zaistnieniu danej przesłanki (im bardziej kontrowersyjna tym większe prawdopodobieństwo) w postępowaniu prowadzonym przez jednego zamawiającego może zostać wykluczony i w tym samym czasie w postępowaniu prowadzonym przez innego zamawiającego dopuszczony do postępowania. Dodatkowo same przepisy podkreślają dyskrecjonalność rozstrzygnięć poszczególnych zamawiających. Zgodnie z art. 110 ust. 3 Pzp zamawiający ocenia, czy podjęte przez wykonawcę czynności są wystarczające do wykazania jego rzetelności, uwzględniając wagę i szczególne okoliczności czynu wykonawcy. Jeżeli podjęte przez wykonawcę czynności w ramach self-cleaningu nie są wystarczające do wykazania jego rzetelności, zamawiający wyklucza wykonawcę.
Ciężar udowodnienia przeprowadzenia skutecznych działań naprawczych leży po stronie wykonawcy, co jest właściwe, ponieważ większość wymaganych czynności należy do wewnętrznych, niekiedy stanowiących dane wrażliwe, działań wykonawcy (firmy). W związku z tym na ogół będzie w pełni uzasadnione objęcie ich tajemnicą przedsiębiorstwa (art. 18 ust. 3 Pzp).
Dodatkowo nie ma większego znaczenia jak poważne było naruszenie, istotne jest wyłącznie to jak skuteczne kroki naprawcze podjął wykonawca.
Można jednak uznać, że im poważniejsze naruszenie tym
głębsze i bardziej radykalne powinny być środki naprawcze. Systemowe
fałszowanie danych i świadome manipulacje (np. różne afera w motoryzacji czy kolejnictwie) wymaga zdecydowanie
poważniejszych działań niż odmowa wykonania świadczenia gwarancyjnego.
Komentarze
Prześlij komentarz