Skan umowy to umowa?
Odpowiedz ogólna – to niewykluczone.
Odpowiedź bardziej zniuansowana – jak to często bywa – brzmi: to zależy w jakim reżimie chcemy ja zawrzeć.
W zamówieniach pod Pzp skan uprzednio podpisanej umowy (tradycyjnej,
papierowej z podpisami odręcznymi osób uprawnionych) umową nie ma szans zostać,
nie trzyma formy. Umowa w sprawie zamówienia publicznego musi mieć formę
papierową z popisami odręcznymi względnie formę elektroniczna tj. z podpisem
kwalifikowanym. Tymczasem skan umowy (w związku z czym podpisu również) jest …
zdjęciem tej umowy. Podobne skądinąd konsekwencje są w przypadku działania w
drugą stronę - wydruk umowy zawartej w
formie elektronicznej (nawet wraz z w pełni czytelnym odwzorowaniem graficznym
podpisu) nie ma statusu formy elektronicznej. To odpowiednik kserokopii
dokumentu.
Całkowicie odmiennie sytuacja przedstawia się dla umów
podprogowych. Jeżeli zamawiający sam sobie nie utrudnił życia i nie
wprowadził do regulacji wewnętrznych dodatkowych wymogów co do formy
dopuszczalnych podpisów to skan umowy (np. z podpisem odręcznym jednej ze
stron następnie zeskanowanej i przesłanej) może być uznany za formę podpisania
umowy. Dla dopełnienia czynności zawarcia konieczne jest przekazanie drugiej
stronie własnego podpisanego egzemplarza umowy (w dowolnej formie) - art. 78 § 1 zd.2 Kc. Taka umowa
(oświadczenie woli) jest skutecznie zawarta w formie (art. 772 Kc) i stanowi podstawę wzajemnych
zobowiązań stron.
Stanowi to pewien zgrzyt względem utartej praktyki - choć
nie wobec od dawna istniejących przepisów - gdy zawarta umowa nie dość że jest skanem to
jeszcze nie musi mieć jakiejkolwiek formy podpisu drugiej strony na tym samym
egzemplarzu.
Komentarze
Prześlij komentarz